dieta
dieta roślinna
glutenfree
hashimoto
tarczyca
vegan
veggie
wege
Dieta Story
6/09/2016
Cześć!
Dziś napisałam parę słów o moich doświadczeniach związanych z dietą. Ci z Was, którzy chorują na tarczycę, dobrze wiedzą, że lekarzy którzy doceniają wpływ odżywiania na nasze problemy, można policzyć na palcach jednej ręki.
Dziś napisałam parę słów o moich doświadczeniach związanych z dietą. Ci z Was, którzy chorują na tarczycę, dobrze wiedzą, że lekarzy którzy doceniają wpływ odżywiania na nasze problemy, można policzyć na palcach jednej ręki.
W mojej 15 letniej "karierze" spotkałam się ze sporą ilością endokrynologów - lepszych i gorszych, mniej lub bardziej zaangażowanych w sprawy pacjenta, ale żaden nigdy nie wspomniał o istnieniu diety wspomagającej remisję choroby. Moja rutyna związana z dbaniem o dobre funkcjonowanie tarczycy kończyła się na braniu Eutyroxu. Właściwie ciężko to nazwać leczeniem - określiłabym to jako terapię zastępczą - przecież branie hormonów nie leczy, a ułatwia jedynie funkcjonowanie.
Kiedy byłam jeszcze bardzo młoda działanie mojej tarczycy było w miarę ustabilizowanie. Stosowanie antykoncepcji hormonalnej dodatkowo wspomagało ten stan. Nie oszczędzałam się - mało spałam, dużo imprezowałam, a jeszcze więcej piłam:) Jadłam co chciałam i kiedy chciałam.
Sytuacja zmieniła się kiedy zaczęłam bardzo intensywnie pracować na planach filmowych i byle jak jadać. Dodatkowy stres spowodował, że moja gospodarka hormonalna zaczęła wariować i wpadła w sinusoidę. Przechodziłam z niedoczynności w nadczynność i z powrotem. Trwało to do momentu kiedy wzięłam sprawy we własne ręce.
Zawsze interesowałam się zdrowym odżywianiem. Jako małolata z zacięciem studiowałam encyklopedię zdrowia.
( z resztą sama zdiagnozowałam u siebie niedoczynność tarczycy - zbagatelizowałam to, uważając że jestem hipochondryczką:)
Kiedy przeszłam na weganizm, odczułam niesamowity skok energii i poprawę samopoczucia. Nigdy wcześniej nie czułam się tak świetnie! Zaczęłam regularne i intensywnie uprawiać sport. Miałam wrażenie, że urodziłam się po raz kolejny! Idąc tym tropem coraz więcej czytałam o wpływie diety na zdrowie. Dzięki temu dokopałam się do wielu nowych badań i doniesień na temat Hashimoto. Zaczęłam eksperymentować, wykluczać różne składniki pokarmowe ( w pierwszej kolejności gluten), aż w końcu dotarłam do AIP czyli protokołu autoimmunologicznego.
Tu chciałabym wtrącić małe objaśnienie.
Hashimoto to choroba w której układ odpornościowy przestaje rozróżniać tzw. obce białka od własnych i zaczyna atakować tkanki - w naszym przypadku tarczycy ( należy monitorować czy choroba nie przenosi sie na inne organy).
Większość pokarmów w popularnej piramidzie żywieniowej prowadzi do uszkodzenia i rozszczelnienia jelit oraz źle wpływa na florę bakteryjną. Powoduje zaostrzenie stanu zapalnego w całym organizmie. Dlatego pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zrobić to usunąć je z jadłospisu.
Hashimoto to choroba w której układ odpornościowy przestaje rozróżniać tzw. obce białka od własnych i zaczyna atakować tkanki - w naszym przypadku tarczycy ( należy monitorować czy choroba nie przenosi sie na inne organy).
Większość pokarmów w popularnej piramidzie żywieniowej prowadzi do uszkodzenia i rozszczelnienia jelit oraz źle wpływa na florę bakteryjną. Powoduje zaostrzenie stanu zapalnego w całym organizmie. Dlatego pierwszą rzeczą jaką powinniśmy zrobić to usunąć je z jadłospisu.
W niektórych przypadkach takie wykluczenie może wręcz powodować całkowite ustąpienie choroby.
Dieta AIP polega przede wszystkim na stopniowym wyeliminowaniu:
• nabiału ( w tym jajek)
• orzechów (wszystkich za wyjątkiem kokosa)
• nasion (w tym kako i kawy oraz roślin przyprawowych )
• wszystkich zbóż i pseudo zbóż ( w tym gryki, ryżu, kukurydzy, amarantusa, nasion chia i komosy)
• warzyw strączkowych i psiankowatych ( w tym tytoniu i jagód goji)
• alkoholu
• substancji słodzących
• niesteroidowych leków przeciwzapalnych
• substancji stymulujących ( w tym herbaty )
Należy również unikać wysoko przetworzonych produktów i chemii spożywczej. Najłatwiej zastosować się do zasady, że nie kupujemy niczego co ma powyżej pięciu składników.
Niestety AIP nie jest dla mnie optymalna, ponieważ w głównej mierze opiera się na mięsie. Dlatego zdecydowałam się na własną wersję tej diety.
Jeżeli macie chęć podjąć wyzwanie AIP, to uważam, że okres od 4 do 6 tygodni jest odpowiedni, żeby zobaczyć pierwsze efekty i odzwyczaić organizm od alergenów ( oczywiście jest to kwestia indywidualna - czasami warto poczekać, aż sami poczujemy wyciszenie stanu zapalnego).
Nie zdążymy zapewne uzdrowić jelit, ale po tym czasie będziemy mogli próbować modyfikować naszą dietę tak, żeby stała się odpowiednia do naszego stanu zdrowia i w przyszłości pozwolila układowi trawiennemu odzyskać równowagę.
Po tym okresie można zacząć wprowadzać kolejno produkty i obserwować co dzieje się z naszym ciałem. (najlepiej w odstępie 3 -7 dniowym). Jedynym wyjątkiem jest gluten, którego powinniśmy dalej unikać.
Istnieje parę teorii na temat tego w jakiej kolejności dokładać składniki diety. Ja zaczęłam od pomidorów.
Na początku gotowe eko pulpy- później wprowadziłam bardzo dojrzałe wypestkowane owoce. Kolejna była papryka. Następne w kolejce ustawiły się bardzo długo gotowana soczewica,fasola mung, adzukii. Gdzieś w miedzy czasie wskoczyły też migdały...
Na przykładzie mojej reakcji, chcę pokazać Wam jak działa dieta eliminacyjna.
Jeszcze do niedawna jadłam je prawie na każde śniadanie. Następnie odstawiłam na parę tygodni, by później przeżyć bolesne zderzenie rzeczywistością... Pierwszy raz w życiu rozbolała mnie tarczyca! Była spuchnięta tak bardzo, że zarysowała się na szyi. Ciężko było mi przełykać ślinę. Miałam wrażenie, że coś utkwiło mi w gardle. Od razu wiedziałam, że niestety będę musiała się z nimi pożegnać..
Innymi najczęściej spotykanymi objawami nietolerancji pokarmowej są :
• obrzęk (zatrzymanie wody), widoczny przede wszystkim na stopach, nogach i dłoniach,
• ból głowy
• migrena
• nadmierna ruchliwość
• depresja
• niepokój
• ogólne zmęczeni
• bóle mięśni
• owrzodzenie jamy ustnej
• wrzody żołądka
• wrzody dwunastnicy
• wymioty
• nudności
• reumatoidalne zapalenie stawów
• ból stawów
• wzdęcia
• choroba Crohna
• zaparcia
• zespół jelita drażliwego
• biegunki
• bezsenność
• bezsenność
Reakcja alergiczna może wystapić do czterech dni po spożyciu produktu.
Także czasami ciężko jest ją wychwycić. W moim przypadku, zwykle dzieje się to od razu.
Dodam jeszcze, że nie jest to łatwe zadanie zarówno dla ciała jak i psychiki. Warto wziąć pod uwagę, że wprowadzanie nowych produktów do diety może być bardzo stresujące i frustrujące oraz powodować rozregulowanie organizmu.
Jeżeli nie macie ochoty czekać, eksperymentować i chcecie mieć czarno na białym co was uczula - polecam testy alergii pokarmowych w klasie IgG i IgA. Niestety trzeba się liczyć ze sporym wydatkiem (200 alergenów to koszt ok. 2 tys.zł).
Na zachętę napiszę, że w moim przypadku zastosowanie diety przyniosło wymierne efekty w postaci :
• obniżenia tsh, a co za tym idzie - zmniejszenia dawki Eutyroxu z 137 do 50 - co uważam za potężny sukces
• wysmuklenia ciała - zejścia opuchlizny z twarzy, stóp i kostek (gluten)
• lepszego samopoczucia
• uczucia lekkości
Na pewno warto spróbować, żeby nie powiedzieć- trzeba! Oprócz tego, ze dieta zapewne przyniesie Wam dużo pozytywnych efektów, to jeszcze ustrzeże przed rozprzestrzenianiem się choroby na inne organy.
Mam nadzieję, że nie muszę podkreślać, że dobór diety to sprawa indywidualna i zapewne każdy organizm zareaguje trochę inaczej. Polecam wsłuchiwać się w siebie i zachęcam do eksperymentowania! (w granicach zdrowego rozsądku:) - trzymam moooocno kciuki !
Peace & Love
Ps Potraktujcie ten wpis jako wstęp.

0 komentarze